To już koniec

Trzeba wrócić do Krakowa. Ostatnie kilka dni było mniej intensywnych w sensie konferencyjnym, pozwiedzaliśmy Strasburg, pofotkowałem troszkę i wrzuciłem na Picasę. Musi wystarczyć za resztę relacji bo coś niewyspany jestem, alkohol+żarcie na wieczór zakłócają sen.

emrs2009

0 komentarze: